niedziela, 10 czerwca 2012

Leniwie

Leniwie płynie nam czas. Pogoda "w kratkę", więc raz jesteśmy w piaskownicy a raz nie. Ale za to klocki drewniane są eksploatowane przez Ali i nawet powstała pierwsza i druga i trzecia wieża z kilkoma klockami. I to nie jest tak, że podczas budowania, każdy może sobie klocek postawić (Tata). Jak buduje Ali to Ali i nie ma gadania:). "Obcy" klocek natychmiast jest zdejmowany i w jego miejsce stawiany "odpowiedni". Ach ci Rodzice:)

4 komentarze:

  1. Mała architektka:):-p U nas było podobnie, a w sumie jest. Układamy puzzle ja daje jakis puzzel na odpowiednie miejsce, po chwili jest on demontowany z tekstem " ja musie póbować" i dziecko samo daje puzzel. takie zycie rodziców, no nie znamy się i tyle:-p

    OdpowiedzUsuń
  2. Zapraszam do udziału w naszym foto-konkursie, wystarczy przesłać zdjęcie małego łobuziaka podczas wyczyniania psot :)
    Po więcej szczegółów zapraszam tutaj:

    http://ksiazeczki-synka-i-coreczki.blogspot.com/2012/06/konkurs-na-najlepszego-obuziaka.html

    Z góry przepraszam za spam :)

    OdpowiedzUsuń

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.