Ali ubrana w majciochy, chodzi po pokoju, siedzi na podłodze, bawi się klockami a ja jestem zaraz przy niej. Pilnuję, żeby naniusiała do nocnika.
Pytam czy chce siusiu.
Chodzę z Nią do łazienki (za swoją potrzebą) i sadzam na nocnik. Tłumaczę co i jak. Uczę ściągać majtki i zakładać.
Udało mi się wyłapać moment, w którym robi siku i chciałam Ją posadzić na nocnik, ale nic z tego. Zdenerwowała się.
Zobaczymy jak będzie później.
W sobotę kupimy grający nocnik.
Dam sobie i Jej tydzień (jak wytrzymam).
Trzymajcie kciuki!