Jesteśmy już w domu.
Trzy tygodnie to strasznie dużo, przynajmniej dla mnie.
Ali nacieszyła się Dziadkami, Babciami, Wujkami i Ciociami, a nawet pieskami.
Pogodę miałyśmy różną.
Pierwszy tydzień "przystosowawczy" był pochmurny, a potem już tylko słońce:)
Teraz się rozpakowujemy. A "później" pochwalimy się zdjęciami :-)
Miłej niedzieli!
niedziela, 5 sierpnia 2012
piątek, 13 lipca 2012
Podróż
Czy wiedzieliście, że w tym roku są aż trzy "piątki 13tego"?
No i właśnie dzisiaj jest ostatni piątek 13stego w tym roku. A my? A my właśnie dzisiaj wyruszamy na Pomorze. I jak to w piątek 13stego bywa, trzeba będzie pokonać jakieś trudności. Tym razem jest to:
69 TOUR DE POLOGNE. :D
Walizka wypełniona po brzegi ciuchami i zabawkami. Środki odstraszające komary i kleszcze, oraz środek łagodzący ukąszenia komarów jest. Strój kąpielowy Naszej Małej Pływaczki jest. Wystarczy tylko wsiąść do samochodu i jechać. A no i fajnie by było gdyby pogoda dopisała, ale z tego co się orientuję to chyba nici. My jednak się nic a nic nie martwimy, jesteśmy przygotowane :).
środa, 11 lipca 2012
Kolorowe kredki...
niedziela, 8 lipca 2012
Jest basen. Jest! :)
Nie wiem kto się bardziej z tego basenu cieszy?! Chyba ja, bo Ali to nawet jeszcze nie wie, że on jest. Bo kupiony dopiero wczoraj. Dzisiaj idziemy do parku wodnego, więc basen rozłożymy pewnie dopiero w poniedziałek.
![]() |
| Żródło W Auchan taki basen kosztuje ok 50 zł |
piątek, 6 lipca 2012
Upał
Lubię lato, lubię jak jest ciepło, jak świeci słoneczko, ale... Bez przesady:) W domu duszno i gorąco a na dworze jeszcze gorzej. Ali biega w samej pieluszce po domu. Okna pozamykane, żeby ciepłe powietrze nie wleciało. Chyba zakupimy jakiś mały basenik, żeby Ali mogła się popluskać w wodzie, bo na dwór wychodzimy dopiero około 18stej (a i tak jest jakieś30 stopni).
W poprzedni weekend byliśmy w parku wodnym w Dąbrowie Górniczej.
Pierwszy raz na basenie Ali była jak miała pól roku i bawiła się świetnie. Tym razem też tak było:). Kupiliśmy Jej dmuchane kółko "kaczuszkę" z takimi wbudowanymi "majciochami" i był "szał - ciał" na brodziku:). Zastanawiamy się czy nie kupić Ali dmuchanych rękawów, aby przy każdym potknięciu się nie nurkowała głową w dół pod wodę:)
A w ten weekend przetestujemy park wodny w Tarnowskich Górach.
"Upał - pojęcie meteorologiczne opisujące stan pogody, gdy temperatura powietrza przy powierzchni ziemi przekracza +30°C. W języku potocznym używane jest również pojęcie skwar." Źródło
![]() |
| Źródło |
poniedziałek, 2 lipca 2012
18 miesięcy
Jak ten czas leci. Jeszcze nie dawno, w zeszłe wakacje Ali potrzebowała wsparcia do przemieszczania się z punktu A do punktu B, a dzisiaj biega jak szalona i ucieka na podwórku.
- Sama wchodzi na zjeżdżalnie.
- Rozmawia we własnym języku.
- Prowadzi dyskusję z rodzicami, którzy przyprowadzili swoje pociechy na plac zabaw.
- Czyta swoje książeczki.
- Zaczyna układać wieże z klocków.
- Wspina się na fotele, na krzesła, na łóżko, na sofę, na dmuchany fotel.
- Mówi "papa" za każdym razem kiedy się z kimś żegna (nawet jak ja rozmawiam przez telefon i mówię "no to pa" - wtedy Ali biegnie z prędkością światła, żeby krzyknąć "paaaaa").
- Chowa rzeczy w tajemnych skrytkach (np. foremka do piasku z zielonym klockiem - w szafie na buty :D, albo skarpetki i spodnie i kredka - w kieszeni na zabawki przy łóżeczku, albo wiaderko w bębnie pralki, albo...:D).
- Uwielbia przymierzać obuwie, które jest dużo za duże na Jej malusie stópki (no może nie aż takie malusie) - wygląda przekomicznie w butach "ślubnych" Taty :).
- Próbuje sama zakładać skarpetki na swoje stópki, czasami wystarczy, że założy tylko na palce :)
- Uwielbia malować, szczególnie czarnym długopisem (jak na razie wystarczą Jej kartki i własne ciało - ręce, nogi, albo ciało mamy, taty).
- Próbuje śpiewać piosenki.
- Rozpoznaje zwierzęta (pies, kot/tygrys/lew, koń/zebra, kogut, świnia, krowa) - któregoś dnia w sklepie, podczas zakupów (kupowałyśmy jajka) Ali zauważyła kurę na opakowaniu i krzyknęła na cały sklep "TuuuuuTuuuuuuuuu" co miało znaczyć "kukurykuuuuu" w Jej wykonaniu:), normalnie GENIUSZ! :P
- Pokazuje gdzie ma oczko, nosek, buzię. Nawet na kimś, co kończy się wetknięciem palucha w oko.
- Czasami przesypia całe noce w łóżeczku swoim :) (na szczęście tych przespanych nocy we własnym łóżeczku jest coraz więcej).
- Daje buziaka, jak się ładnie poprosi:)
- Lubi chodzić "za rękę".
- Mówi już: mama, tata, baba, papa wyraźnie, ładnie i często:)
- Sama je.
- Sprząta, zamiata, myje podłogę (po swojemu oczywiście ale zawsze :D).
- Uwielbia się bawić z dziećmi, szczególnie tymi, które szybko biegają, albo jeżdżą na rowerze, albo kręcą hula-hop, albo skaczą na skakance, albo zwyczajnie uciekają:).
- Bardzo dużo się śmieje.
- Uwielbia się przytulać.
I wieeeeele, wiele innych rzeczy, których akurat teraz nie mogę sobie przypomnieć.
Ale tak na prawdę, to najważniejsze jest to, że uszczęśliwia nas i sprawia, że nasze życie z Nią, to najpiękniejsza przygoda, która zaczęła się 18 miesięcy temu, a nawet troszkę wcześniej.
niedziela, 1 lipca 2012
Zdobywanie szczytów
Nasz Mały Zdobywca Szczytów bardzo intensywnie trenuje. Tylko nie wiem przed czym. Bo z tego co zauważyliśmy, to Ali zdobyła już chyba wszystkie możliwe szczyty, w domu i na dworze. No chyba, że marzy Jej się kariera na miarę Martyny Wojciechowskiej, to w sumie dobrze, że zaczęła wcześnie :P
A tymczasem zdobyte zostały:
A tymczasem zdobyte zostały:
- wszystkie krzesła w domu (znaczy się wszystkie DWA krzesła w domu :D, no i jeden dmuchany fotel),
- sofa,
- dwa fotele i ich poręcze,
- łóżko rodziców,
- krzesełko do karmienia,
- stolik do karmienia,
- i najważniejsze - zjeżdżalnia nr 1 i zjeżdżalnia nr 3 :D
![]() |
| Skupienie. Pierwszy krok najważniejszy... |
![]() |
| Oczywiście najważniejsza jest też postawa:) WYPROSTOWANA |
![]() |
| Czasami zdarza się niegroźny upadek... |
![]() |
| Ale Ali się nie poddaje. O nieeee! |
![]() |
| A w nagrodę - samodzielny zjazd na zjeżdżalni !!! :) Wszystko po to, żeby zacząć od nowa :D |
Subskrybuj:
Posty (Atom)













