poniedziałek, 20 sierpnia 2012

Podsumowanie poniedziałkowego odpieluchowywania.

Na dzisiaj zakończyłam wdrażanie odpieluchowywania.
Za każdym razem kiedy Ali robiła siusiu ja tego nie zauważałam i kończyło się to chlapaniem kapciami w siuśkach zanim się zorientowałam. Albo np. stała przy mnie i też nie wiedziałam kiedy ...
Zdarzyła się oczywiście też kupa. Muszę przyznać - niemiłe doświadczenie :P
No cóż, wiedziałam, że nie będzie łatwo.
Jutro cały dzień będę patrzeć na Ali:)
Obiad zrobię dzisiaj wieczorem i będę Ją obserwować jutro non stop. Może to przyniesie jakiś postęp.
Jak na razie komplet 4 par majtek wyprany 2 razy :) Dobrze, że jest ciepło - to szybko schną :D

9 komentarzy:

  1. Heheh No to mokry dzień miałaś;)
    Trzymamy kciuki za jutro:)

    OdpowiedzUsuń
  2. hahahahah:D o losie:D ja sie pietnascie razy dziennie pytam "chcesz siusu?" i biegniemy do lazienki, czasem zrobi czasme nie ale chlapac sie nie pozwalam, Natka otwiera ubikacje(noo niestety juz sama) i czeka az wyleje nosnik, oplucze i spuszcze wode:D

    OdpowiedzUsuń
  3. Życzę wytrwałości i czekam na relacje ...muszę się doszkolić:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Pierwsze koty za płoty:), ja raz miałam basen w pokoju... a oje dziecko udawło że pływa:-p. Niestety wiadomo w czym.

    OdpowiedzUsuń

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.